Rekolekcje Wielkopostne VIII - 24.04.2011

Przez te wszystkie środy, aż do dnia dzisiejszego omawialiśmy te wszystkie tematy, które związane są z wydarzeniami historycznymi, wydarzeniami łaski Boga, Boga Żywego, który dokonał tego wielkiego cudu, którym jest oddanie Swojego życia z miłości dla nas. Byliśmy z Jezusem od Ostatniej Wieczerzy począwszy od Galilei aż do przybycia do Jerozolimy. Przez Getsemani, sąd, ukrzyżowanie przeszliśmy do najważniejszego momentu, jakim jest Zmartwychwstanie. To kolejna nasza nauka, nauka, z którą wiąże się nasze życie.
Nie byłoby naszej Wspólnoty, gdyby nie było Zmartwychwstania. Nie byłoby chrześcijan, gdyby nie było Zmartwychwstania i właśnie Jezus Miłosierny, którego widzicie na naszych flagach we wszystkich językach, jakie chcielibyśmy wszystkim pokazać, na obrazie przedstawiony jest, jako Zmartwychwstanie Miłosiernego. Jest Męka Jezusa Chrystusa i jest Jego postać, jako Zmartwychwstałego – nie można oddzielać. Nie można mówić: -Nam wystarczy tylko krzyż.
Jeżeli wszystko skończyłoby się na krzyżu – byłoby to wielkie wydarzenie, bardzo wielkie, Wielka Miłość. Natomiast nie miałoby to Mocy. Byłoby to straszne dla tych, którzy spotkali się z taką wielką miłością Boga, gdyby nie było Zmartwychwstania. Nie można powiedzieć, że jest tylko Zmartwychwstanie, bo bardzo ważna jest tajemnica Krzyża Jezusa. Dlatego większość konferencji poświęciliśmy tematowi Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Łączy się on z naszym trudem, bardzo często też cierpieniem.
Jak Wcielenie Jezusa miało swój konkretny moment historyczny, jak Męka Chrystusa miała swoją konkretną przestrzeń i historię – tak moment Zmartwychwstania, /o którym chcielibyśmy dzisiaj przez chwilę mówić, by zakończyć nasze rekolekcje/ on wybiega poza tajemnice historii. Nie można patrzeć na Zmartwychwstanie Jezusa jedynie w kategoriach wydarzeń historycznych.
Jezus wychodzi poza granice. To Zmartwychwstanie jest głębokim doświadczeniem, o którym piszą Ewangeliści, pisze Św. Paweł, że jest sercem tych wszystkich spraw. Kobiety z Ewangelii, które zobaczyły Jezusa Zmartwychwstałego przeraziły się, ulękły się i uciekły. Zobaczyły Jezusa i były przejęte, były przerażone. Przypominacie sobie, że Jezus przez 40 dni objawia się swoim uczniom i oni mówią: -To jest duch, to jest zjawa. To łączy się z ogromnym przerażeniem. Trzeba rozróżnić, że patrząc na Jezusa Zmartwychwstałego nie jest tak, że Jezus umarł, wstał - i jest jak wcześniej. Zmartwychwstanie jest wyjściem do przodu. Nie jest to tak jak ta wróżka z Edo, – gdy Saul prosi, żeby ona wywołała ducha i ona wywołuje ducha Salomona. Wyciągnięcie zmarłego z podziemi, – dokąd należy - to jest zjawa, duch. Gdy ten zmarły wychodzi z pod ziemi, przez moment pokazuje się, to widać, – ale on wraca do tych miejsc, gdzie przebywa. To jest wywołanie ducha. Kobiety myślą, że to zjawa. Jezus, który się pokazał wróci do przestrzeni śmierci i grobu.
Zmartwychwstanie Jezusa to nie wywołanie Go przez wspólnotę, która kochała Jezusa, która widziała znaki i cuda i na nowo On wstał, pokazał się i zniknął. To nie jest zjawa, to nie jest duch – to jest osoba, która jest żyjąca, która pokazuje się, spożywa posiłek.
ONA WESZŁA W RZECZYWISTOŚĆ, WYMIAR, KTÓRY JEST NAM NIEZNANY DOTĄD. Wymiar Życia, nowego życia.

To jest ważne i istotne dla zrozumienia:
Zmartwychwstanie wychodzi poza granice historii. To znaczy, że jest to przeskok ontologiczny /rodzaju bytu/. Gdy mówimy o Zmartwychwstaniu to nie dotyczy tylko Jezusa, jako jednej osoby, która umarła i zmartwychwstała, ale jest to przeskok ontologiczny, który przekracza granice. ON OBEJMUJE WSZYSTKICH TYCH, KTÓRYCH BÓG STWORZYŁ I KTÓRZY UWIERZYLI W NIEGO. Jest to wejście w rzeczywistość całej naszej natury w WYMIAR, KTÓRY DOTĄD BYŁ NIEZNANY.
JEST TO WEJŚCIE W RZECZYWISTOŚĆ NOWĄ - BLISKOŚCI BOGA. Jest to wejście w rzeczywistość, która różni się od doświadczenia mistycznego. Gdy n.p. Św. Franciszek ma doświadczenie mistyczne, czy ma je Św. Faustyna – to ona jest nieobecna, ona odchodzi, ona lewituje i przez moment opuszcza jakby swoje ciało. OPUSZCZA SWOJE „BYCIE TERAZ” I W ZUPEŁNIE INNYM WYMIARZE SPOTYKA SIĘ Z BOGIEM. To jest doświadczenie mistyczne.
Zmartwychwstanie, które wychodzi poza granice jest wprowadzeniem nas w rzeczywistość NOWĄ, ŻYWĄ, - którą Pan otworzył przez śmierć i Zmartwychwstanie, – która obejmuje całych nas, gdy my zachowujemy całą świadomość gdzie my jesteśmy i co robimy, gdzie się znajdujemy.
Jest to stworzenie czegoś nowego, mutacja, która dokonuje się przez to, że ty masz wiarę w sercu, że to Jezus umarł na krzyżu za moje grzechy.
Wyznaję to moimi ustami i wchodzę w nową rzeczywistość. Dlatego Zmartwychwstanie wiąże się z wiosną. Widzimy kwiaty, widzimy w tym roku jak z tego zimna, chorób, przeziębień przez słońce jak w sierpniu znajdujemy się w rzeczywistości nowej. Zmartwychwstanie jest wejściem w zupełnie nową rzeczywistość.
Św. Paweł opisuje to. Z towarzyszami idzie pochwycić chrześcijan. Paweł spotyka Jezusa, który mówi do niego po hebrajsku. Św. Paweł widzi światło i słyszy głos a jego towarzysze widzą światło, ale nie słyszą głosu. Św. Paweł pada na kolana. Widzi światło, słyszy głos, ale nie jest w jakiejś innej rzeczywistości i jego rozum nie pracuje. On wie, że to jest Spotkanie, on słyszy, on widzi, nie może potem w konsekwencji jeść i pić, wszystko przewraca mu się do góry nogami w jego życiu. Paweł to wszystko analizuje, wraca do świadectw tych, które zapowiadali prorocy w pismach, że On musiał cierpieć. Idzie do apostołów i bierze świadectwa o Eucharystii, które mówią: -Bierzcie i jedzcie, bierzcie i pijcie. On przychodzi do dwunastu i to przyjmuje. ON DOŚWIADCZA NOWEJ RZECZYWISTOŚCI. Mówi: -Już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, moje życie jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego Siebie oddał za moje grzechy.
Przyjmuje to osobiście – to za mnie Jezus umarł, to za mnie oddał życie. Stąd ta cała teologia Krzyża, bo Paweł potem głosi Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego.
To jest dar Miłosierdzia Bożego. Zmartwychwstanie nie jest moją ani Twoją zasługą –
JEST TO PRZESKOK ONTOLOGICZNY, WEJŚCIE W RZECZYWISTOŚĆ, KTÓRA ZOSTAŁA MI PODAROWANA. Wejście w nową rzeczywistość odnowioną, stwórczą.
Dla wyznawców Judaizmu całe stworzenie łączy się z szabatem. Mówimy na początku „Wierzę w Boga”: - …Stworzyciela nieba i ziemi. W Wielką Sobotę słuchaliśmy fragmentu, może kiedyś będziemy tego słuchać po hebrajsku, by zrozumieć, że fakt stworzenia nie jest przypadkowy. Ktoś mógłby zapytać: - Po co teraz czytamy o stworzeniu, po co sięgamy do Tory? Przecież najważniejsza jest Śmierć i Zmartwychwstanie. Ale celem stworzenia jest szabat, czyli siódmy dzień, kiedy Bóg odpoczywa, uwielbienie Boga i człowiek musi odpoczywać.
Jezus umiera na krzyżu i po trzech dniach, w siódmym dniu Jezus wkracza w samo serce szabatu – i Zmartwychwstaje. Czyli wchodzi w przymierze z Bogiem, odpoczniecie człowieka z Bogiem i zjednoczenie w Przymierzu wiecznym. Wcześniej dokonał tego przy Wieczerzy ofiarując Swoje Ciało i Krew i wkracza przez Swoje Zmartwychwstanie w samo serce szabatu dla tych, którzy uwierzą w Niego.
Dlatego niedziela jest dniem świętym. Wcześniej ciało człowieka nie miało miejsca i przestrzeni, by spocząć w Bogu. W momencie Śmierci i Zmartwychwstania nasze ciało i krew ma miejsce w Bogu, wchodzi w rzeczywistość nową, która dotąd nie była obecna.
TO JEST OGROMNY DAR MIŁOSIERDZIA, TO NIE SĄ MOJE ZASŁUGI, TO NIE JEST MOJE PRZEWIDYWANIE, MÓJ WYSIŁEK. Ja przyjmuję – to dla normalnego człowieka jest nie do przyjęcia.
Czym ja zasłużyłem, by być nowym stworzeniem, aby żyć nowym życiem, które wypływa z mojej wiary w Jezusa Chrystusa? Choć umiera człowiek, to żyje na wieki, choć umierasz w fizyczny sposób – żyjesz na wieki z Tym, który Cię ukochał i umiłował.
A-men.