Rekolekcje Wielkopostne VII - 20.04.2011

Tekst nieautoryzowany

„…W ów czas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go i zaprowadzili najpierw do Annasza, był on bowiem teściem Kajfasza, który owego roku pełnił urząd Arcykapłański. Arcykapłan zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę”
Chciałbym byśmy zwrócili uwagę na osądzenie Jezusa. Jezus stanął przed Kajfaszem, stawał przed Piłatem. Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. Piłat przywołał Jezusa i rzekł do Niego: -Czy ty jesteś królem żydowskim? Odpowiedział: - Czy to mówisz od siebie, czy też inni ci powiedzieli. Królestwo moje nie jest z tego świata. Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo Prawdzie …Cóż to jest prawda?
Dzisiaj chciałbym, abyśmy przez chwilę byli z Jezusem, który przechodzi sytuację osądzenia, sytuację oskarżeń, sytuację poniżenia. Jest pojmany w Ogrodzie – to się dokonuje w kilka godzin. Oto w nocy z czwartku jest Ostatnia Wieczerza, idzie do Getsemani, tam jest pojmany i zaprowadzony przed Sanhedryn. Zbierają świadków, szybko trzeba osądzić Jezusa, świadectwa się nie zgadzają. Szukają kogoś, kto by dał fałszywe świadectwo – muszą być dwie osoby.
Jezus wcześniej wskrzesił Łazarza, Jezus wcześniej wszedł do świątyni, powywracał stoły bankierów, powiedział o świątyni Ojca i to, że ma moc odbudowania świątyni w ciągu trzech dni. Żydzi, którzy wcześniej nie wierzyli w Niego, gdy zobaczyli znaki i cuda. Potem, gdy się wypowiada w Świątyni – tego już było za dużo – już trzeba było podjąć ostateczną decyzję – nie była ona prosta, ale nie było już innego rozwiązania. Trzeba było wydać wyrok. Jest już osądzony, ale w warunkach okupacji Rzymskiej Żydzi nikogo nie mogą wydać na śmierć. Może to zrobić przedstawiciel państwa rzymskiego. Prowadzą Go do Piłata i następuje drugi proces. Wzeszło słońce, zaczęło być jasno. Piłat o tej porze rozpoczynał urzędowanie. Kto mieszka w Jerozolimie, to wie, że w ciągu dnia jest tak gorąco, że praca rozpoczynała się wcześnie – zanim wszystko zostało nagrzane przez słońce? Zbliża się Pascha. Żydzi nie mogli wszyscy wejść na plac przed pretorium – musieli pozostać przed murem.
Dzisiejsze rozważanie jest dedykowane dla wszystkich was, którzy w tym roku usłyszeliście słowa, które były słowami nieprawdziwymi, słowami, które trudno było może przyjąć. Insynuacje, osądzenia. Te rozważania są szczególnie bliskie każdemu, kto w swoim życiu usłyszał słowa, które ranią uczucia. Chciałbym też dedykować te słowa tym, którzy byli w sytuacji, gdzie może po części zawinili, otrzymali wyrok i nikt nie okazał przebaczenia i miłosierdzia. Poczuli się odrzuceni. Jezus jest bliski każdemu chrześcijaninowi. Diabeł ma podstawową funkcję, aby oskarżać twoje serce. Oskarżyć i wmówić Tobie, że jesteś nieudacznikiem, że jesteś przegrany, że nie jesteś godny miłości. Że nie jesteś godny, aby chodzić po ziemi, że dla Ciebie nie ma wyjścia, a przyszłość naznaczona jest porażką.
, …Gdy było ciemno. Zaczęło już świtać – Jezusa tam osądzają. Chciałbym, żebyśmy uświadomili sobie, że Żydzi, którzy osądzają Jezusa znaleźli się w tak trudnej sytuacji. Religia i polityka są ze sobą bardzo związane. Nie można tego rozdzielić- religii w czasach Jezusa od polityki. Jezus reprezentuje Kogoś, kto wprowadza nowy wymiar królestwa separując się od władz i polityki tego czasu. On wprowadza rzeczywistość bardzo trudną – mówi przed Piłatem: -Królestwo moje nie jest z tego świata. Jezus mówi, że świątynia z kamieni może przestać istnieć, On zaczyna budować nową Świątynię, gdzie czciciele będą oddawać cześć w Duchu i w Prawdzie. Na chłodno oceniając Jezus był problemem do rozwiązania:
Albo się uwierzyło w Jezusa, albo trzeba było Go zabić. Kajfasz – Najwyższy Kapłan wypowiada słowa: - Lepiej, żeby umarł jeden za cały naród, niż ma zginąć cały naród. Ewangelista Jan mówi, że Najwyższy Kapłan wypowiedział proroctwo – lepiej, żeby umarł jeden za cały naród. Wypowiedział to proroctwo do Twojego serca. Jezus osądzony umiera za cały naród i w tym narodzie jest Twoje życie. Na tym polega jego proroctwo. On nie miał świadomości, a Duch Św. przez niego powiedział. Przedstawiciel władzy żydowskiej mówi Tobie, że Jezus przeszedł całą gehennę cierpienia za Ciebie. Aby rozproszone Dzieci Boże zgromadzić w jedno. To rozproszenie jest w życiu każdego z Was, jako dziecka Abrahama, jako człowieka, który szuka prawdy i światła.
Kajfasz osądza Jezusa. Pyta Go: - Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego? Jezus, który stoi i mówi bardzo mało wypowiada: - TAK, ja jestem.
Kiedy Kajfasz rozerwał swoje szaty, to nie był tylko owoc zdenerwowania? On zrobił ruch liturgiczny. On powiedział: -Zbluźnił. Usłyszał, że Jezus mówi, że jest Bogiem.
Kajfasz już nie miał wyjścia – trzeba było wydać Jezusa. We wszystkich wielkich religiach jest tzw. zrzucenie winy na jednego. Gdy jest problem, to trzeba zrzucić winę na tego kozła ofiarnego. Jezus przed Kajfaszem jest tym kozłem, na którego wszyscy zrzucają nierozumienie egzystencji, swojego życia. Tak dokonuje Kajfasz. W Starym Testamencie tego Jezusa zapowiada już Mojżesz. Przypominacie sobie jak lud zgrzeszył i Bóg powiedział na Górze Horeb: -Ja zniszczę, ja wymażę ten lud, bo on zgrzeszył. Mojżesz prowadził modlitwę i rozmowę z Bogiem: -Jak on zgrzeszył teraz i Ty chcesz go wymazać, zniszczyć, to natychmiast wymaż mnie z swojej księgi, którą Sam napisałeś. Mojżesz wstawia się za ludem. Nie chce, aby ten lud, który ma ponieść słuszną karę za występek został ukarany. Mojżesz jakby rozkazuje Bogu. W wyniku tego wadzenia się z Bogiem decyzja zostaje zmieniona. Prorok Izajasz mówi, że przyjdą takie czasy, że będzie Sługa, który weźmie wszystkie winy na siebie / Rozdział 52 czy 53 Księgi Izajasza /. Jest to jedna z trzech pieśni o Słudze Jahwe. Gdy Jezus jest przed Kajfaszem jest jak ten Mojżesz, jak ten Sługa z Księgi Izajasza, który bierze na siebie winy.
Przed Piłatem lud krzyczy: - Krew Jego na nas i na nasze dzieci. Należy to rozumieć nie w tym sensie, jak krew Abla, która wołała do Boga – była to krew przekleństwa. Krew Jezusa jest krwią oczyszczającą i sprawiającą. Gdy słyszysz te słowa: -Krew Jego na nas i na nasze dzieci – to wiedz, że Twoja dusza jest oczyszczana, obmywana drogocenną Krwią Pana, która daje Tobie błogosławieństwo.
Jest wiele książek różnie opisujących i przedstawiających życie Piłata. Analizując Ewangelię widzimy, że był bardzo sprytny. Wiedział, że cesarstwo Rzymskie odnosi zwycięstwa przez to, że akceptuje wielobóstwo, wielu Bogów i pozwala żyć we własnej wierze. Jeżeli wiara nie sprzeciwia się cesarstwu Rzymskiemu, to należy ją popierać. Piłat nie widział w Jezusie nikogo, kto by stanowił zagrożenia dla Rzymian, mimo, że Jezus powiedział: - Jestem Królem. Żona Piłata płacze, ma sny o tym sprawiedliwym. Nie spotyka się fizycznie z Jezusem, ale widzi w snach, że Piłat nie może dokonać skazania na śmierć. Widzieliśmy to na filmie, że ona nie może spać z powodu tych snów. Przychodzi i błaga. Piłat robi wszystko, żeby nie skazać Jezusa. Piłat nie jest postacią negatywną. Ewangelista zaznacza, że Jezusa na śmierć skazali Żydzi. Św. Jan mówiąc to nie ma na myśli narodu Żydowskiego, ma na myśli arystokrację Żydowską, arystokrację świątynną. Mateusz używa słowa greckiego „ochlos” – tłuszcza, tłum. Apostołowie uciekli, apostołowie przerazili się, gdy to zobaczyli. Gdy Kajfasz zadaje pytanie: -Czy ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga Żywego, – chociaż bał się wypowiedzieć Imienia Boga – to w tym czasie Piotr zapiera się. Gdy Piłat pyta Jezusa i On mówi o Królestwie, że się na to narodziłem i przyszedłem na świat, gdy jest ten cały dialog i Jezus mówi o prawdzie Piłat zadaje retoryczne pytanie: -Czym jest Prawda? Tą Prawdą w całym procesie jest Bóg, który objawia się.
Nie znajdziesz Prawdy swojego życia, nigdy nie zrozumiesz swojego życia. Możesz widzieć sukces, pracę, być może w tym czasie wszyscy są zdrowi, – ale gdzieś na dnie jest może lęk, że to może się skończyć. Po części ludzie tę rzeczywistość kojarzą z Prawdą.
Ale Prawda wg definicji Tomasza z Akwinu to żywy Bóg, który objawia się człowiekowi. Gdy Jezus prowadzi dialog z Piłatem chce powiedzieć, że serce człowieka rozpozna. Ty rozpoznasz, po co żyjesz.
Gdy modlimy się razem, uwielbiamy Pana wracasz do domu taki lekki, taki wewnętrznie szczęśliwy, gdy zasypiasz w takim pokoju wewnętrznym to dlatego, że Twe serce bardziej wierzy w miłość, jaką jest Bóg, który objawił się w Jezusie.
Przed Piłatem stoi Jezus, który pokazuje, że On jest tą Prawdą. Apokryfy Jerozolimskie mówią, że w ostateczności Piłat nawraca się i jest biskupem wspólnoty. Piłat nie chciał skazać Jezusa, pomyślał, że lepiej będzie, gdy go skaże na ubiczowanie. Gdy lud zobaczy Go w takim poniżeniu, to mu to wystarczy. Na Święta Paschy była amnestia i na tym placu był ten /ochlos/ - przyjaciele Barabasza i to oni wołali – wolimy Barabasza. Barabasz był rozbójnikiem, wichrzycielem i jego przyjaciele i znajomi zadecydowali, kto ma żyć. Gdy mówimy o śmierci Jezusa i skaraniu na śmierć, to na podstawie teksów Ewangelii nie można powiedzieć, że to Żydzi skazali Jezusa na śmierć, nie jest to ewangeliczne. Apostołowie byli Żydami, sam Jezus był Żydem, pierwszy Kościół Chrześcijański to byli Żydzi. W czasie procesu przed Kajfaszem Piłatem na uwagę zasługuje moment, gdy Jezus jest skazany a Piotr zapiera się Jezusa. Piotr mówi: -Nie znam tego człowieka. Ewangelista w tym momencie zaznacza, że noc traci siłę i wstaje dzień. Zwróć uwagę na kontekst – noc się usuwa, wschodzi słońce. Jezus związany i Ewangelia zaznacza, że wzrok Jezusa spotkał się ze wzrokiem Piotra. Jezu głęboko spojrzał w jego serce. To spojrzenie Jezusa było pełne miłości, to spojrzenie Jezusa, które spoczywa na Twoim sercu.
Cokolwiek wydarzyłoby się w Twoim życiu, jakikolwiek zaparcie miałoby miejsce spowodowane lękiem przed cierpieniem, spowodowane ciemnością – silniejsze jest światło miłości Jezusa. Noc przegrywa ze Światłem a spojrzenie Jezusa jest pełne mocy, która spoczywa na Twoim sercu.
Bracia i Siostry. Chciałbym też Wam podziękować za Waszą życzliwość, za Waszą dobroć. To w ostatnim czasie doświadczałem w sposób szczególny tej życzliwości i doświadczam. Chciałbym podziękować za Wasze świadectwo wiary, które czynicie na odzień. Każdy z Was ma jakiś sposób przechodzenia przez bramę osądzania i oskarżeń. Diabeł zawsze będzie się starał zabrać Tobie nadzieję i pokój – jest to ta właśnie pierwsza stacja, na której Jezus jest skazany na śmierć.
Niech ten Wielki Tydzień i ten czas będzie przyjęciem Mocy twojego Ducha, który Ciebie ukochał, Mocy Pana, który związany, oszpecony i spoliczkowany spogląda z miłością w Twoje serce. To spojrzenie Jezusa jest pełne Miłosierdzia.
Człowiek bez Miłości nie potrafi żyć. Jezus objawia nieskończoną miłość Naszego Boga, który nie chce, aby się Twoje serce lękało.
Jezus jest Tym, który bierze na siebie Twoje oskarżenie – jakiekolwiek by to było. Jezus jest tym Mojżeszem, który mówi: -Wymarz mnie z Twojej księgi, którą sam napisałeś, jeśli chcesz, aby zginął ktokolwiek.
Jezus gromadzi Swoje rozproszone dzieci w jedno. Jezus jest tym, który zawsze chroni Ciebie – jest przy Tobie, aby Ciebie ochraniać. A-men